wtorek, 30 czerwca 2015

SPRAWDŹ, JAKA PODŁOGA NAJLEPIEJ SPRAWDZI SIĘ NA BALKONIE!

Balkon to jedyne miejsce w mieszkaniu, które do tej pory nie przeszło metamorfozy. Powodem tego był planowany remont elewacji bloku co sprawiło, że wydawanie pieniędzy na coś, co za chwilę zostanie zniszczone wydawało się bezsensowne. 

Mijały jednak dni, tygodnie i miesiące a remont nadal nie został rozpoczęty! Koniec końców okazało się, że w pierwszej kolejności odnowiony zostanie sąsiedni wieżowiec. Z jednej strony świadomość tego, że w każdej chwili może przyjść kolej na nasz sprawiała, że plany o remoncie balkonu nadal schodziły na dalszy plan. Z drugiej jednak strony, coraz cieplejsze dni i wieczory zachęcały do korzystania z balkonu. Uznając, że remont elewacji równie dobrze może rozpocząć się po wakacjach, zaczęłam szukać rozwiązania tymczasowego. I tak oto natknęłam się na deski GUMI. Co lepsze, okazało się, że nie jest to opcja tymczasowa! Dlaczego? Wszystko po kolei... Tak wyglądał mój balkon jeszcze przed weekendem:



Stan ten, widoczny był także z salonu:

Podłoże uniemożliwiało rozwieszenie prania czy chociażby swobodne wyjście boso na balkon:

Strzałem w dziesiątkę okazała się więc podłoga, którą mogę zamontować, zdemontować i zamontować ponownie! Od planowania przeszłam więc do działania:

1. Na stronie www.gumitaras.pl kliknęłam w zakładkę KALKULATOR i wpisałam wymiary mojego balkonu.
2. Zaznaczyłam wybrany sposób układania desek.
3. Otrzymałam plik pdf, w którym wyszczególnione zostały obliczenia dotyczące ilości oraz rodzajów desek, które powinnam zamówić.

Całość trwała zaledwie kilka minut! Paczki dotarły bardzo szybko a ja ze zniecierpliwieniem wyczekiwałam weekendu, podczas którego planowałam położyć nową podłogę na balkonie.

Gdy przyszła sobota, od razu zabrałam się do pracy. 


Niestraszne były mi nawet odciski!

No dobra... podłogę w zasadzie położył Maciek. :)


Ja za to dzielnie łączyłam poszczególne deski.

Producent zadbał o to, aby przygotować odpowiednie otwory na łączniki.

Mocno je docisnęłam.

Czasem tylko wymagane były drobne poprawki...

I w ten prosty sposób, łącząc deseczkę do deseczki, zaledwie w jeden wieczór balkon stał się użyteczny!

Aktualnie cieszę się piękną, drewnianą podłogą a gdy przyjdzie czas na remont wieżowca w którym mieszkam, po prostu ją zdemontuję a po remoncie położę ją na nowo. To żaden problem, gdy trwa to tak krótko!

W kolejnym poście przedstawię Wam zalety desek GUMI i pokażę zmiany, jakie zaszły na moim balkonie. :)


* post powstał przy współpracy z firmą Drewex.

10 komentarzy :

  1. Jeszcze tylko ściany można białą farbą poprawić, kilka roślinek, fotel, poduchy i już remont bloku chyba będzie niepotrzebny :)) Czekam na zdjęcia przed/po :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ze ścianami nie tak prosto bo gdy rozpoczęliśmy malowanie to cały tynk odpadał... Pozostawiliśmy więc ściany takie jakie są, lekko wybielony został jedynie murek pod poręczą co jest widoczne na niektórych zdjęciach. Na resztę, póki co, nie było czasu. :)

      Usuń
  2. Deski są świetne :-) Aż miło po nich chodzić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, są o wiele lepsze niż zimne płytki! :)

      Usuń
  3. Ta podłoga jest rewelacyjna!! :) Ciepła, piękna i potrafi sprawić, że nasz balkon wygląda przepięknie!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś. :)

      Usuń
  4. Fajnie to wyglada!:) Czekam na cala metamorfoze balkonu bo czuje, ze bedzie ekstra;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, na całą metamorfozę jeszcze troszkę trzeba będzie poczekać ale na pewno pokażę "obecny stan przejściowy". :)

      Usuń
  5. Mam, używam, jestem zachwycona....a i ja do wbijania łaczników używałam mężowej stopy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahhahaha, grunt to praktyczność. :)

      Usuń