poniedziałek, 30 marca 2015

LUDZIE LISTY PISZĄ, CZYLI KILKA FAKTÓW O MNIE

Wbrew temu co sugeruje tytuł posta, w "kilku faktach o mnie" nie będę pisała o tym, że jestem wielką fanką pisania listów. 

Właściwie po tym jak starałam się rozwiać wątpliwości osób zastanawiających się nad wyborem domu lub mieszkania, przekonywałam że pierwszą nieruchomość warto wynająć a nie kupić, przedstawiłam sposób na znalezienie idealnego pośrednika nieruchomości oraz przeprowadziłam akcję "ŻYCIE NA KREDYCIE" i przestrzegałam przed błędami popełnianymi podczas współpracy z firmą remontową, dzisiaj planowałam wprowadzić Cię w mój świat i rozpocząć prezentację mieszkania które kupiłam.




Dlaczego więc tego nie zrobiłam? A no dlatego, że jak już wspomniałam ludzie listy piszą i ja także je dostaję. Co prawda nie takie typowe, w formie papierowej (a szkoda!) ale te nowoczesne. W tych właśnie "listach" odnalazłam sporo ciekawostek na mój temat, a jako że są dosyć zabawne, postanowiłam się nimi podzielić także z Tobą. Chcąc poznać mnie lepiej, zdecydowanie musisz  przeczytać kilka faktów o mnie. Dodam, że fakty te spisane zostały na podstawie wiadomości od kilku osób (wszystkie miały bardzo popularny podpis: "Anonim" :D).

1. JESTEM SZCZĘŚCIARĄ, BO RODZICE KUPILI MI MIESZKANIE - oj, straszna szkoda, że ktoś, kto silił się na napisanie wiadomości nie wysilił się, aby zapoznać się z tym co tutaj piszę bo wtedy wszystko byłoby jasne.


2. MAM BOGATEGO MĘŻA - no nie przesadzajmy! Trzy samochody i domek na Hawajach nie robią chyba z nikogo bogacza! :D


3. MAM STAREGO MĘŻA - tutaj również bym tak nie uogólniała. Kilkadziesiąt lat różnicy to przecież nic takiego. Powiedziałabym nawet, że w obecnych czasach to chyba jest trendy. :)


Pisząc posty na temat zakupu nieruchomości, chciałam przekonać czytelników do tego, że kredyt wcale nie jest taki straszny jak go malują. Wiem, że sporo osób skorzystało z tych postów i stanowiły one motywację (na szczęście takie "listy" również dostałam! :)). 


Zadziwiający jest fakt, że osoby o tym jakże popularnym podpisie, miały dosyć spójne informacje na mój temat (oczywiście wszystkie nieprawdziwe) i dacie wiarę, że nawet zadawały to samo pytanie?! Jako że mój czas jest cenniejszy niż złoto, postanowiłam w tym wpisie odpowiedzieć im wszystkim na to nurtujące ich pytanie:


Dlaczego nie publikuję Waszych komentarzy?

Bo nie muszę.

14 komentarzy :

  1. Brawo. Wolność Tomku w swoim..blogu;)
    Niestety sama przeszłam w weekend tornado negatywnych emocji. Obfitych w jedne z najmniej rozumianych przeze mnie cech jak: zawiść,wścibskość i zazdrość w najgorszym,możliwym wydaniu.. Skoro bliscy nam potrafią tak zawodzić,nie ma się co dziwić,że anonimy lubią dać do pieca. Broda,biust do góry i słuszna decyzja. Pozdrawiam,Paula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)

      Szkoda, że póki co zdecydowana większość ludzi krytykuje sukcesy innych zamiast czerpać z nich inspirację i motywację.

      Usuń
  2. Haha...i to mi się bardzo podoba...przeczytałam sobie teraz cykl życie na kredycie i bardzo mi się podoba ;-). Dobrego tygodnia dla Ciebie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeny, jak fajnie! :)

      Dziękuję i Tobie również życzę udanego tygodnia. :)

      Usuń
  3. O mamo tak Cię hejterzy atakują? Ludzie są jednak zawistni! W końcu Ty masz a oni nie, trzeba to zgonić na coś innego niż lenistwo, więc Tobie się poszczęściło mężem, rodzicami itp. Wstyd mi za ród ludzki ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nie jest tak źle i znaczną przewagę mają komentarze pozytywne, które mobilizują do dalszych działań! :)

      Usuń
  4. Miło kilka słów o Tobie przeczytać ;) W KOŃCU!

    Pozdrawiam, www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Ehhh jeszcz nie nie zaczęłam czytać Twojego "życie...." czas, czas gdzie jest mój czas???:)
    A tak poważnie, to pięknie to ujęłaś. Ja wychodzę z założenia że mój blog jest miejscem pozytywnym więc hejtu publikować nie będę.
    Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie czasowo również tragedia... gdzie są wakacje?! :)

      Usuń
  6. Jola, jesteś tak pozytywną osobą, że powinno być Cię tutaj jeszcze więcej :)
    Super było Cię poznać w sobotę. I już nie mogę się doczekać kolejnego spotkania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to moje główne postanowienie co do bloga więc myślę, że niedługo się przełamię. ;)

      PS. Ja również już czekam na następne spotkanie!

      Usuń
  7. Nie zawracaj sobie głowy takimi bzdurami. Trole były, są i będą. Cytując na koniec Lema "Dopóki nie skorzystałem z Internetu nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów". Serdecznie Cię pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealnie ujęte! :)

      Dziękuję za odwiedziny i również pozdrawiam.

      Usuń