piątek, 13 lutego 2015

KREDYT JEST FAJNY!

Zapewne znasz historie rodziców/dziadków opowiadających o tym, jak to teraz młodzi mają ciężko, bo za ich czasów nie było takiego problemu z mieszkaniami, a tak w ogóle to nie było żadnych kredytów hipotecznych. Ok, zgoda. Ale nie było też np. smartfonów czy technologii NFC. Dlatego już na starcie tego typu porównania są bezsensowne. Każdy kij ma dwa końce, a każda sytuacja ma swoje plusy i minusy. Jakie?



Pokolenie "X" i "Y" nie musiało borykać się z problemem kredytów hipotecznych, ale też nie miało luksusu urządzania wnętrza we własnym stylu - wszyscy byli skazani na te same lodówki, meblościanki i komplety wypoczynkowe. Ba, wielkim sukcesem było w ogóle je mieć.

My, pokolenie "Z" niestety nie mamy łatwo z pozyskaniem funduszy na zakup nieruchomości, ale za to możemy przebierać w produktach wyposażenia wnętrz i urządzać cztery kąty zgodnie z własnym gustem (co nie zawsze wiąże się z kolosalnymi wydatkami).


Porównując obie sytuacje, cieszę się, że jestem "pokoleniem Z". :)


Wnętrza jakimi się otaczam mają dla mnie ogromne znaczenie. Wpływają na moje samopoczucie i poziom energii. Dlatego wolę posiadać komfort urządzania mojego mieszkania zgodnie z moim zmysłem estetycznym i potrzebami ergonomicznymi, nawet kosztem "życia na kredycie".


I tu nasuwa się pytanie: czy te kredyty faktycznie są takie złe?



zakup nieruchomości

źródło zdjęcia: http://www.pexels.com/photo/2116/

6 komentarzy :

  1. jelsi bierze sie kredyt z glowa i premyslany nie jest zle! A wiecej sie rozpisze pozniej, dziekuje za wiadomosc! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jolu, moje zdanie już znasz. Puenta, jak w komentarzu Ani. Więcej wysłane.
    Ps. Ćsii jestem pokoleniem Y;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kredyty są złe, zwłaszcza jeśli bierzemy je w frankach, haha :)

    OdpowiedzUsuń