czwartek, 1 stycznia 2015

WITAJ W 2015: ZRÓB COŚ DLA SIEBIE I PRZESTAŃ MARZYĆ

Pominę wypisywanie moich noworocznych postanowień (lista jest dosyć długa). Prawdopodobnie nikogo to nie interesuje, a ja sama nie będę czuła się w żaden sposób bardziej zobowiązana do ich realizacji tylko dlatego, że je opublikowałam. :)

Przede wszystkim chciałabym Ci życzyć tego, aby rok 2015 był dla Ciebie wyjątkowy. Jeżeli na pierwszej stronie Twojego kalendarza (lub gdziekolwiek indziej) również widnieje lista postanowień, dopisz proszę czerwonymi, DRUKOWANYMI literami najważniejsze z postanowień: 



PRZESTAĆ MARZYĆ!

Chciałabym, aby ten blog stał się dla kogoś źródłem inspiracji. Impulsem, dzięki któremu zostanie podjęte konkretne działanie. Jeżeli znajdzie się chociaż jedna taka osoba, moja misja zostanie spełniona. Być może tą osobą będziesz właśnie Ty? Właściwie, dlaczego nie? Dlaczego to ktoś inny ma od inspiracji przejść do pragnienia, które zaprowadzi go to podjęcia działań i osiągnięcia celu? Dlaczego nie masz to być właśnie Ty? Przecież to bardzo łatwe - wystarczy, że przestaniesz marzyć.

Dlaczego marzenia są złe?

To najważniejsza część tego noworocznego posta. Uświadom sobie, że dopóki nazywasz coś swoim marzeniem, dopóty pozostanie to jedynie w sferze Twoich marzeń! Stale będziesz powtarzać "marzy mi się...", "moim marzeniem jest...", albo "oby kiedyś to marzenie się spełniło...". Wiesz co? Sorry, ale musisz to wiedzieć: nie spełni się. 

Teraz zamień w powyższych stwierdzeniach "marzenie" na "cel". "Moim celem jest..." - czy nie brzmi to bardziej realistycznie?

Moje życie zaczęło nabierać tempa od momentu, w którym przestałam określać swoje pragnienia słowem "marzenia". Od tamtego czasu, określam je słowem "cele". Dlaczego? Bo określony cel trzeba osiągnąć. Trzeba wyznaczyć sobie drogę do jego realizacji i cel jest jak najbardziej realny! A marzenie? Marzenie może się spełnić. Może! Ale nie musi. Widzisz różnicę? Wyznaczając cele, to Ty decydujesz kiedy i w jaki sposób je osiągniesz. Marząc, oddajesz swoje pragnienia w ręce niczyje i liczysz na to, że same się spełnią. I właśnie dlatego pozostają na zawsze w świecie marzeń.

Obecnie, słowem "marzenie" określam to, czego z jednej strony mi brakuje, ale z drugiej strony nic złego się nie stanie jeżeli to się nie wydarzy - być może nawet tak będzie dla mnie lepiej. Przykład? Często mówię: "marzy mi się wolny dzień, który calutki przeleżę w łóżku przed telewizorem". Ale wiesz co? Ja nie lubię biernego odpoczynku, cały dzień spędzony w łóżku byłby z pewnością strasznie nudny, a telewizję niezbyt specjalnie lubię oglądać. Teraz wiesz dlaczego to "marzenie"? Bo dzień spędzony w łóżku przed telewizorem w naszym społeczeństwie jest synonimem odpoczynku, którego mi brakuje. Ale dla mnie nie jest to żaden odpoczynek, wolałabym raczej w wolny dzień pojechać w góry i wypocząć aktywnie. Dlatego właśnie pozostaje to w sferze marzeń - bo podświadomie wcale nie zależy mi na realizacji tego "marzenia". Temat jest dosyć rozbudowany, ale zostawię to na osobny post - ten i tak jest zdecydowanie zbyt długi jak na noworoczne życzenia, które miałam w planach. ;)

Wracając do życzeń: życzę Ci, aby w tym roku udało Ci się porzucić marzenia i zastąpić je celami, które osiągniesz. Zobaczysz jak cudowne będzie podsumowanie roku 2015! :)


No i żeby było choć troszeczkę standardowo: 



SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!

źródło zdjęcia: http://www.makehomeeasier.pl/

10 komentarzy :

  1. A ja uważam osobiście, że marzenia nie są złe... bo marzenia wyznaczają nam jakieś cele. Mniejsze większe... ale są. Jeśli posiadamy cel, pojawia się sens życia... a tego właśnie każemy potrzeba :)
    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wyrażenie własnej opinii! :)

      Usuń
  2. Po przeczytaniu postu, postanowiłem spróbować zmienić sposób myślenia i tak jak autorka zamienię marzenia na cele.
    Zobaczymy co z tego wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WOW, naprawdę?! Koniecznie daj znać jak poszło! :)

      Usuń
  3. Wszystkiego najlepszego w 2015! Będę trzymała kciuki za mnie i za Ciebie by w 2015 udało nam się zrealizować jak najwięcej wyznaczonych sobie celi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno uda nam się zrealizować wszystkie! :)

      Usuń
  4. Moj tatuaz to 'Imagine..believe achieve'' czyli marzenia to ten pierwszy krok.. pozniej na ich podstawie mozemy ciagnac dalej ..do celu:)
    Pozdrawiam i wpadnij czasem www.yayinteriors.co.uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te marzenia, które kończą się otrzymaniem pozytywnego rezultatu są naprawdę fajne! Oby tylko na nich się nie kończyło. ;)

      Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam! :)

      Usuń
  5. O tym, żeby przekuć marzenia na cele, usłyszałam pierwszy raz na studiach z zajęć o rozwoju osobistym. Byłam w szoku, kiedy opowiadałam o tym, co bym chciała w przyszłości robić, a prowadząca zwróciła mi uwagę, że ciągle mówię "kiedyś" i powiedziała, że muszę wyznaczyć sobie konkretne terminy i drogę do realizacji tych marzeń, bo same się nie zrealizują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Zauważ również, że większość ludzi nie określa kiedy i w jaki sposób zrealizuje swoje cele (prawdopodobnie dlatego, że błędnie określa je mianem "marzenia"). W efekcie tego, po kilku latach zastanawiają się, jak to możliwe, że tyle osób z najbliższego otoczenia osiąga sukcesy a oni nadal stoją w miejscu.

      Pozdrawiam i zapraszam częściej! :)

      Usuń