środa, 14 stycznia 2015

4 POWODY, DLACZEGO PIERWSZĄ NIERUCHOMOŚĆ WARTO WYNAJĄĆ, A NIE KUPIĆ

Nastąpił moment, gdy ostatecznie podjęta została decyzja gdzie chcesz mieszkać: w domu czy w mieszkaniu. Wiadomo też, czy będziesz korzystać z pomocy pośrednika nieruchomości, czy też zdasz się na siebie. Jeżeli czytasz tego bloga od początku, wiesz że chciałabym, aby był on przewodnikiem mającym pomóc Ci w realizacji celu jakim jest zakup nieruchomości. Dzisiaj paradoksalnie postaram się namówić Cię na wybór opcji wynajmu.


Zapytasz dlaczego? Przecież wszyscy wokół mówią, że wynajmowanie to strata kasy.

Oto 4 powody, dlaczego pierwszą nieruchomość warto wynająć, a nie kupić:


1. Jest to świetny sposób na zweryfikowanie Twojej decyzji odnośnie wyboru pomiędzy domem a mieszkaniem. Od urodzenia mieszkasz w bloku, ale odkąd pamiętasz marzysz o własnym domu z ogrodem i właśnie planujesz go kupić? Wynajmij dom na kilka miesięcy i zobacz, czy faktycznie jest to dobry pomysł. Tylko w ten sposób jesteś w stanie stwierdzić, czy ta wersja jest tak idealna jak w Twojej wyobraźni (i odwrotnie).

2. Wynajmując dom/mieszkanie jesteś w stanie określić realne zużycie mediów oraz opłaty, jakie czekają Cię mieszkając na własnym M. Jeżeli własną nieruchomość zamierzasz zakupić przy pomocy kredytu hipotecznego, łatwiej będzie określić Ci wysokość raty, na którą możesz sobie pozwolić.

3. Ilość pokoi, kuchnia otwarta na salon bądź niezależna, wanna czy prysznic, kolory ścian - to tylko kilka z decyzji, które musisz podjąć. Kupując pierwszy własny dom lub mieszkanie możesz źle określić swoje potrzeby odnośnie powierzchni, zdecydować się na prysznic po czym okaże się, że brakuje Ci wieczorów spędzonych w wannie na długich kąpielach bądź pomalować ściany kolorem zgodnym z obowiązującymi trendami, który jednak zupełnie nie odpowiada Tobie - są to błędy, które będą trudne i kosztowne do naprawienia. Podczas mieszkania na wynajmowanym lokum, łatwiej określisz swoje potrzeby. Wyeliminujesz wady utrudniające codzienne funkcjonowanie, a zalety powielisz. W ten sposób łatwo stworzysz przestrzeń idealną, do której chętnie będziesz wracać.

4. Lokalizacja. Jeden z głównych aspektów, na które należy zwrócić uwagę. W końcu przede wszystkim, musisz dobrze czuć się w miejscu, w którym mieszkasz. Wynajmij mieszkanie na osiedlu, które wpadło Ci w oko lub wynajmij dom na ulicy, która wydaje Ci się odpowiednia. Mija kilka miesięcy, a Ty czujesz że to dobre miejsce? Super - teraz poszukaj własnej nieruchomości w tej okolicy! 


Uważam, że wynajem mieszkania to fajna sprawa - pozwala to na sprecyzowanie własnych oczekiwań. Oczywiście jest to sensowne rozwiązanie tylko wtedy, gdy jest to wynajem stosunkowo krótkoterminowy i mający na celu doprowadzenie do zakupu własnej nieruchomości! W przeciwnym razie jest jedynie zmarnowaną gotówką oraz przymusowym rozwiązaniem dla osób nieposiadających zdolności kredytowej ani odpowiedniej gotówki przeznaczonej na zakup.

Ciekawa jestem jak sprawa wyglądała w Twoim przypadku? Pierwsze mieszkanie było wynajęte czy kupione?

Jeżeli (póki co) nie jesteś właścicielem nieruchomości - co wydaje się być dla Ciebie właściwym rozwiązaniem?

źródło zdjęcia: http://blog.equifax.com/

9 komentarzy :

  1. Ja swoje pierwsze mieszkanie na pewno wynajmę, kto by w dzisiejszych czasach miał kasę, żeby sobie je kupić :P O kredyt też wcale nie tak łatwo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wizytę i pozostawienie śladu po sobie! :)

      Ja wynajmowałam mieszkanie przez 3 lata. Niedawno kupiliśmy mieszkanie i... o dziwo koszt utrzymania mieszkania (kredyt + opłaty) jest taki sam jak koszt wynajmu (tam zamiast kredytu dochodził koszt odstępnego...).

      Już niedługo poruszę na blogu temat finansowania zakupu nieruchomości oraz zwiększania zdolności kredytowej, być może to Cię zainteresuje. ;)

      Pozdrawiam i zapraszam częściej!

      Usuń
    2. W takim razie czekam na post! Dziękuję za odpowiedź :))

      Usuń
  2. Tutaj jest cos takiego jak Rent to Buy scheme, wynajmujesz przez 5 lat mieszkanie za 80% wartosci czynszu zeby moc uzbierac na depozyt. Pozniej kupujesz 25% 50% 75% badz 100% udzialow. Chialam bardzo na to isc zwazywszy,ze to nowe mieszkania, niestety kotow nie lubia w nowych budownictwach a ja bez moich 2 ogonow nigdzie sie nie ruszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas również jest problem ze zwierzakami szukając mieszkania na wynajem. Każdy obawia się o zniszczenia, aczkolwiek dla mnie to słaby argument ponieważ podpisując umowę z reguły każdy wynajmujący deklaruje się ponosić koszty napraw ewentualnych zniszczeń. Zresztą niejednokrotnie to człowiek sieje więcej zniszczenia niż jego pupile. ;)

      Usuń
  3. Ja również pierwsze mieszkanie wynajmowałem. No ale ile można płacić komuś pieniądze do kieszenie i nie być w 100% na swoim. Teraz mam swoje mieszkanie wraz z kredytem ale jest mi z tym dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Mam takie samo podejście. ;)

      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Ja od zawsze mieszkam w wynajętym lokalu i nie uważam, żeby to był zły pomysł. Najpierw wynajmowałam na wolnym rynku, a obecnie od TBS-u. Najem nie jest tak wysoki i na pewno decydując się na zakup nasze wydatki miesięczne na utrzymanie mieszkania i raty kredytu byłyby większe. Do tego skoro nie jestem właścicielem mam stałą stawkę czynszu i nie zaskoczą mnie wydatki na niespodziewane i konieczne remonty części wspólnych budynków. Ostatni plus jest taki, że lokal jest nowy a ja jego pierwszym najemcą.
    Pozdrawiam
    Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie CI się udało! W niektórych miastach (zwłaszcza tych dużych) rzeczywiście korzystniej jest wynajmować niż spłacać drogie mieszkanie. W naszym (niewielkim) mieście absurd jest taki, że opłaty (czynsz + kredyt) za dwupokojowe mieszkanie są niższe niż opłaty (czynsz + odstępne) za wynajmowaną kawalerkę!

      Pozdrawiam serdecznie! :)

      Usuń