niedziela, 19 lipca 2015

OSTATNI POST NA BLOGU

21 grudnia 2014 roku pojawił się tutaj pierwszy wpis. Zakładając bloga chciałam zebrać w jednym miejscu informacje mające pomóc czytelnikom dokonać wyboru pomiędzy domem a mieszkaniem oraz zdecydować, czy pomoc pośrednika nieruchomości bądź architekta wnętrz jest niezbędna. 

Dzisiaj piszę ostatniego posta na www.dk-homestudio.blogspot.com.

czwartek, 16 lipca 2015

SPRAW, ABY TWÓJ DOM BYŁ BEZPIECZNY!

Jeżeli śledzisz mój profil na instagramie to z pewnością wiesz, że niedawno kręciliśmy nasz pierwszy filmik! Jeżeli jeszcze nie śledzisz to koniecznie zacznij. (Dziewczyny! Tam Maciek pojawia się zdecydowanie częściej niż na blogu więc wyczekujcie fotek z backstage'u naszej pracy! :D) 

Stwierdziłam, że skoro można w kilkadziesiąt sekund przekazać w skrócie treść, która wymagałaby sporo tekstu to warto w ten sposób umilić posty moim czytelnikom. Zabraliśmy się więc do roboty:


fot. Maciek Kowalski

sobota, 11 lipca 2015

NAJLEPSZE BALKONY POLSKIEJ BLOGOSFERY

Balkon, to jedyna część mojego mieszkania, która jeszcze do niedawna była zupełnie bezużyteczna. Obecnie prezentuje się tak: <KLIK>

Daleko mu do perfekcji więc stale przeglądam internet w poszukiwaniu inspiracji. Jest ich mnóstwo, a każde kolejne zdjęcie zapisywane w folderze "balkon - inspiracje" wprawia w coraz większy zachwyt! Okazuje się, że nie tylko na zagranicznych stronach można znaleźć takie cuda. Zobaczcie, jakie piękne balkony mają nasze polskie blogerki:



1.


Marta z bloga http://mylittlehomemypassion.blogspot.com/ posiada na balkonie dwie rzeczy, które stanowią dla mnie absolutny priorytet - jest to kanapa i oświetlenie!


wtorek, 7 lipca 2015

ZA CO NIENAWIDZĘ "GUMITARASU"?

Jest jeden powód - za to, że nie poznaliśmy się wcześniej! Gdzie on był przez tyle czasu?! Naprawdę jestem oczarowana tą podłogą! Pisząc tego posta siedzę na balkonie i podziwiam zachód słońca - tak to można pracować. :) 

Jeżeli śledzisz blogi wnętrzarskie to z pewnością zauważasz, że nie tylko ja jestem zachwycona deskami GUMI - kilka innych blogerek również skusiło się na metamorfozę swojego balkonu i są z tego bardzo zadowolone. Jakie są największe zalety tej podłogi?

piątek, 3 lipca 2015

MÓJ KAWAŁEK BALKONU

Nie będzie to post przedstawiający spektakularne before&after mojego balkonu. O tym, dlaczego balkon nie został wyremontowany pisałam w poprzednim poście. <KLIK>

Na chwilę obecną nie potrzebuję jednak wielkiej metamorfozy. Grunt, że balkon stał się w ogóle użyteczny to już wielki sukces. Główną rolę odegrały tutaj deski GUMI, o których także wspominałam w poprzednim poście (dostałam kilka maili z zapytaniem o podłogę więc przygotuję dla Was osobny post, w którym przedstawię więcej informacji technicznych na ten temat).

wtorek, 30 czerwca 2015

SPRAWDŹ, JAKA PODŁOGA NAJLEPIEJ SPRAWDZI SIĘ NA BALKONIE!

Balkon to jedyne miejsce w mieszkaniu, które do tej pory nie przeszło metamorfozy. Powodem tego był planowany remont elewacji bloku co sprawiło, że wydawanie pieniędzy na coś, co za chwilę zostanie zniszczone wydawało się bezsensowne. 

Mijały jednak dni, tygodnie i miesiące a remont nadal nie został rozpoczęty! Koniec końców okazało się, że w pierwszej kolejności odnowiony zostanie sąsiedni wieżowiec. Z jednej strony świadomość tego, że w każdej chwili może przyjść kolej na nasz sprawiała, że plany o remoncie balkonu nadal schodziły na dalszy plan. Z drugiej jednak strony, coraz cieplejsze dni i wieczory zachęcały do korzystania z balkonu. Uznając, że remont elewacji równie dobrze może rozpocząć się po wakacjach, zaczęłam szukać rozwiązania tymczasowego. I tak oto natknęłam się na deski GUMI. Co lepsze, okazało się, że nie jest to opcja tymczasowa! Dlaczego? Wszystko po kolei... Tak wyglądał mój balkon jeszcze przed weekendem:

niedziela, 28 czerwca 2015

TYCH KOLORÓW NIE STOSUJ W POKOJU SWOJEGO DZIECKA!

Rodzice, którzy urządzają pokój swojego dziecka mają twardy orzech do zgryzienia. Z jednej strony chcą, aby to pomieszczenie było żywe i radosne a jednocześnie chcieliby stworzyć atmosferę sprzyjającą wyciszeniu. W takiej sytuacji trudno o wybór właściwego koloru ścian. Dodatkowo, w przypadku starszych dzieci, często pojawia się przymusowy kompromis pomiędzy wizją rodziców a tym, czego chce maluch. Tymczasem... czy to tak naprawdę ma jakiekolwiek znaczenie?

fot. Maciek Kowalski

czwartek, 25 czerwca 2015

DOMOWY RELAKS - KONKURS NA FANPAGE'U!

Jakiś czas temu, zaprezentowałam na blogu mój sposób na stworzenie niebanalnej dekoracji w sypialni. <KLIK>

Jeżeli oryginalne wieszaki przypadły Ci do gustu to zapraszam do wzięcia udziału w konkursie!

niedziela, 14 czerwca 2015

CZERWONY NIE PASUJE DO CZARNEGO!


CZERWONY NIE PASUJE DO CZARNEGO!

Nienawidzę tego połączenia kolorystycznego. Powszechne zasady dotyczące nie łączenia kolorów takich jak brąz z szarym i kilka innych zestawów zapewne są wszystkim znane. Ubolewam nad tym, że do "listy kolorów, których się nie łączy" nie trafił zestaw czerwieni z czernią! Połączenie dwóch ciemnych, dosyć "agresywnych", kolorów do mnie nie przemawia. Tymczasem, większość osób mając dobrać odpowiedni kolor do czerwieni wybiera właśnie czerń. 

Nie mam pojęcia skąd u mnie wzięła się awersja do tego typu połączenia kolorystycznego ale jest ona dosyć silna. W kwestii ubioru potrafię przełknąć połączenie w proporcjach 70/30 ale już 50/50 zawsze mnie odrzuca. Widząc kobiety, które czerwoną sukienkę zestawiły np. z szarymi butami doceniam ich wyczucie stylu. Z kolei nawet największy przystojniak traci w moich oczach gdy ubiera się 50/50 i czerwoną bluzę łączy z czarnymi spodniami! Zwracam uwagę na loga różnych firm - te, które przyjmują barwy czerwono-czarne wzbudzają we mnie współczucie - mogli przecież trafić na lepszych grafików! ;) Te kwestie to jednak bułka z masłem. Prawdziwego szału dostaję, gdy ktoś stosuje połączenie czerwieni i czerni we wnętrzach. A przecież jest tyle innych możliwości!



czwartek, 4 czerwca 2015

BEFORE AND AFTER: MOJE M - KUCHNIA

Jeżeli urządzenie poprzednich pomieszczeń opierało się na malutkich kompromisach, to w przypadku kuchni śmiało mogę mówić o diametralnej zmianie projektu

Zabudowana kuchnia miała być otwarta na salon, jednak chcąc wygospodarować fundusze na urządzenie sypialni, zmuszona byłam zrezygnować z zabudowy kuchennej, co z kolei pociągnęło za sobą decyzję o rezygnacji z wyburzenia ściany pomiędzy kuchnią a salonem. Meble miały być w kolorze białym a odebrałam meble w kolorze, który ciężko zidentyfikować (zamawiane były przez internet i to nie wina sprzedającego - po prostu mój monitor zmieniał nieco barwy). Na ścianie miała znaleźć się moja wymarzona, niebieska tapeta w ptaszki a skończyło się na niebieskiej farbie. Nad blatem miało być hartowane szkło a ostatecznie zostały wykorzystane cegiełki, które pozostały po remoncie przedpokoju. Jednym z niewielu pomysłów, który doszedł do skutku jest farba magnetyczna i tablicowa na ścianie.

Z remontu kuchni jestem najmniej zadowolona i już teraz zastanawiam się, czy pierwszą zmianą będzie wytapetowanie ściany, czy zmiana koloru mebli. Z drugiej strony, patrząc na to co było, cieszę się, że stan końcowy wygląda jak wygląda. Właśnie za to uwielbiam before&after! :)

Jak wyglądała kuchnia przed remontem? <KLIK>
Jak prezentuje się obecnie?

PS. Zapraszam również na instagram.

niedziela, 31 maja 2015

BEFORE AND AFTER: MOJE M - SALON

Dzisiaj bez zbędnego rozpisywania się bo przygotowałam bardzo dużo zdjęć! :)

Przed remontem salon wyglądał tak: KLIK. Obecnie nie jest jeszcze zupełnie wykończony (w planach jest wykonanie obudowy kaloryfera, montaż drewnianych rolet i zakup portalu biokominka). Brakuje także dodatków takich jak poduszki na sofie czy półeczki na ścianach. Marzy mi się witryna zamiast regału, nie wspominając o zmianie koloru ścian. Najdłużej szukałam odpowiedniej farby właśnie do salonu. Bliska byłam pomalowania go na biało do czasu aż nie podejmę decyzji jaki kolor będzie tu najbardziej pasował. Chyba odrobinkę żałuję, że tak nie zrobiłam - obecny kolor w zamierzeniu miał być szary a wpada w odcienie niebieskiego, czasem nawet fioletu. Bezpośrednio po pomalowaniu ścian byłam nim zachwycona, później zaczął mnie wręcz drażnić a teraz na nowo go polubiłam. Mimo wszystko plan dotyczący zmian w salonie jest już w mojej głowie i tylko czekam na odpowiednią okazję! Czy kiedykolwiek przychodzi ten moment, w którym remont uznaje się za zakończony? :)

Jak salon wygląda teraz?


poniedziałek, 25 maja 2015

BEFORE AND AFTER: MOJE M - SYPIALNIA

Przyszedł czas na before and after sypialni. Każde z pomieszczeń ma jakieś "ale", którymi będę dzieliła się na bieżąco. :)

Z tym pomieszczeniem wiąże się długa historia. Kupując mieszkanie miałam dokładnie sprecyzowane, jaki model łóżka i szafy znajdzie się w sypialni. Gdy miałam już za sobą zaledwie część nieprzewidzianych wydatków, podjęłam męską decyzję, że remont sypialni zostanie odłożony na później. :D Szybko jednak zweryfikowałam swoje plany bo jaki jest sens posiadania drugiego pokoju, który stoi pusty? Zrezygnowałam więc z zabudowy kuchennej i tym oto sposobem, koniec końców, powstała sypialnia. Zastosowanych zostało tutaj wiele półśrodków, w związku z czym jest zupełnie inna niż miała być na początku, ale jest - a to najważniejsze

Sypialnię przed remontem prezentowałam TUTAJ. Jak wygląda teraz?

piątek, 22 maja 2015

BEFORE AND AFTER: MOJE M – POMIESZCZENIE GOSPODARCZE

Pomieszczenie gospodarcze, potocznie zwane komórką lub schowkiem, prezentowałam jako "miły dodatek" w poście przedstawiającym łazienkę. Jest to drugie z pomieszczeń, które zostało już skończone. Na ścianach pozostało jeszcze sporo wolnego miejsca więc w przyszłości można powiesić kolejne półki jednak na chwilę obecną nie jest to konieczne.

poniedziałek, 18 maja 2015

BEFORE AND AFTER: MOJE M – PRZEDPOKÓJ

W zeszłym miesiącu prezentowałam mój przedpokój w takim stanie, w jakim był podczas zakupu mieszkania. Dzisiaj rozpoczynam cykl postów, w których pokażę mieszkanie po remoncie.

Nie ukrywam, że finanse przeznaczone na remont i urządzenie mieszkania były ściśle określone. Nie szukałam oszczędności tam, gdzie nie warto było ich szukać i kupowałam materiały dobrej jakości. Z tego powodu środki przeznaczone np. na zakup mebli znacznie się zmniejszyły i czekało mnie sporo kompromisów. W efekcie końcowym, w każdym z pomieszczeń zastosowane zostały zupełnie inne rozwiązania niż te, które początkowo były planowane. 

Zapraszam na "before and after" przedpokoju! :)

piątek, 15 maja 2015

HALO, WARSZAWO! NIE JESTEŚ TAKA SUPER...

Na fanpage zapowiedziałam na dzisiaj post, na który wiele z Was od dawna czeka - niestety będzie w przyszłym tygodniu a wszystko za sprawą dyskusji, która rozwinęła się na osi czasu Magdy Motrenko z bloga wnętrzazewnętrza. Napisała:  


Nie jestem warszawianką ale postanowiłam odpowiedzieć na pytanie. Komentarz wyszedł dosyć długi więc go usunęłam, rozwinęłam i wyszedł z tego cały post. :D

Jacy są najwięksi zwolennicy mieszkania w Warszawie? Pracują w korpo, całymi dniami, stoją w korkach marnując kilka godzin swojego życia tygodniowo a jako plus wymieniają fakt, że w stolicy "się dzieje"? No ok, ale po całym tygodniu w biurze oni naprawdę nie marzą już o niczym innym jak tylko spacerki po Warszawie? Ja zdecydowanie chętniej wybieram np. wyjazd w góry do których dojadę w godzinę czy dwie. Mieszkając w stolicy musiałabym to planować jako wypad na cały weekend... Zresztą, to nie najlepsze argumenty, które zawsze słyszę od ludzi zachłyśniętych Warszawą. Hitem zdecydowanie jest, że w "mieście nad miastami" jest dostęp do wydarzeń rozrywkowych i kulturalnych. Serio?! No ludzie, błagam Was! A w mniejszych miastach to co? Wy naprawdę myślicie, że osoby mieszkające w innych miastach niż Warszawa są odseparowane od cywilizacji? Myślicie, że kina i teatry są tylko tam? I ktoś w ogóle korzysta z tych wszystkich wydarzeń regularnie? Wydarzenia organizowane "z większą pompą" w ogóle nie są dla mnie brane pod uwagę. Bo ok, np. takie pokazy mody może i odbywają się najczęściej w stolicy ale jeżeli jesteś Jessicą Mercedes to zaproszą Cię bez względu na to gdzie mieszkasz, a jeżeli jesteś jedynie mieszkańcem "miasta gwiazd" to na pokaz czy inną "imprezę dla elity" wejściówki nie ma. Kluby są o wiele lepsze w większych miastach, z tym się zgodzę, ale nie to jest czynnikiem dla którego decyduję się zamieszkać w danym miejscu.

My również mieliśmy dylemat ale ostatecznie postawiliśmy na mieszkanie w małym mieście (ok. 50 000 mieszkańców). Dlaczego? Oto moje subiektywne przemyślenia:
źródło: www.thestocks.im

wtorek, 12 maja 2015

BLOG IN TALK - KATOWICE

Kilka miesięcy temu opisywałam relacje ze spotkania Blog in talk w Krakowie. Tym razem miałam przyjemność uczestniczyć w Blog in talk, które odbyło się w Katowicach

Organizatorzy, Magda i Piotr z Blogów wnętrzarskich, stanęli na wysokości zadania - miejsce które wybrali zdecydowanie mnie zachwyciło. Leżaki, butelki, skrzynki - wszystko to stworzyło klimat, dzięki któremu można było zapomnieć, że znajdujemy się w samym centrum miasta! Nie wspominając już o pysznym jedzeniu jakie serwuje restauracja KAFEJ. Kto był i o czym rozmawialiśmy?

sobota, 9 maja 2015

CHODŹ, POMALUJ MOJĄ SYPIALNIĘ!

Nie, nie chodzi tu o malowanie ścian! ;)

Jakiś czas temu prezentowałam na blogu swoją sypialnię. Oczywiście obecnie nie wygląda już tak jak na zdjęciach umieszczonych w tamtym poście (niedługo zaprezentuję efekt po remoncie) jednak nie została jeszcze komplementarnie wyposażona. Póki co brakuje w niej dwóch podstawowych mebli: łóżka i szafy. O ile spanie na materacu jest dla mnie wygodne i prawdopodobnie pozostanę przy tym rozwiązaniu na dłużej, o tyle zakup szafy planowany jest na niedaleką przyszłość. Aktualnie ubrania przechowuję na metalowych stojakach.

Nie przepadam za ozdóbkami w postaci zbędnych bibelotów jednak lubię gadżety, które wykonane są w stylu minimalistycznym a jednocześnie nadają wnętrzom indywidualny charakter. Na spotkaniu "Blog in talk" w Krakowie otrzymałam farby Śnieżka i drewniane ozdoby - z uwagi na moją "otwartą szafę" wieszak wyjątkowo przypadł mi do gustu.

Na jednej ze ścian w mojej sypialni znajduje się tapeta w geometryczne wzory, w związku z czym do pomalowania wieszaka użyłam białej farby Śnieżka - nie chcę, aby dodatki wprowadzały niepotrzebny chaos w pomieszczeniu.

środa, 6 maja 2015

JESTEM JOLA

W ostatnich postach pokazałam już, jak wyglądało mieszkanie które kupiłamW kolejnych będę dzieliła się zmianami jakie w nim zachodzą. Skoro znasz już moje cztery kąty, pora na poznanie mnie.


Po kilku miesiącach pisania bloga nadszedł czas, aby się przedstawić: jestem Jola, miło mi. :)



Więcej zdjęć, przedstawiających m.in. migawki z mojego życia (oraz przemycone kadry mojego mieszkania po remoncie :D), znajdziesz na profilu instagramowym: 

Chcąc być na bieżąco z tym, co tutaj się dzieje, zapraszam na fanpage: 

sobota, 2 maja 2015

OTOCZENIE MA ZNACZENIE!

Co jest pierwszą rzeczą, na którą zwraca się uwagę przeglądając ogłoszenia dotyczące sprzedaży nieruchomości? Lokalizacja. To zrozumiałe - nie ma sensu w ogóle interesować się mieszkaniem bądź domem jeżeli nie odpowiada nam miejsce w którym się znajduje. 

Bezsprzecznie otoczenie ma znaczenie, a jego wybór uzależniony jest od indywidualnych potrzeb kupujących. Na co ja zwracałam uwagę kupując mieszkanie?


środa, 29 kwietnia 2015

CO ROBIĆ Z UPIERDLIWYMI SĄSIADAMI?

Być może doskonale wiesz co znaczy "upierdliwy sąsiad". Jeżeli tak - łączę się w bólu, jeżeli nie- zazdroszczę. Osoby mieszkające w blokach są zdecydowanie częściej na nich narażone niż właściciele domów. Z moich obserwacji wynika, że zaszczytny tytuł "upierdliwego sąsiada" przypada zazwyczaj "miłym, starszym panom", którzy poczuwają się do obowiązku dbania o nieruchomość w której mieszkają i dopilnowania, aby wszyscy przestrzegali wyznaczonych "zasad".


http://www.pexels.com/

wtorek, 21 kwietnia 2015

CENTRUM – MOJE "M": SALON

Z całą pewnością to salon stanowi centrum naszego mieszkania. To tutaj pracujemy, wypoczywamy, spotykamy się z rodziną i przyjaciółmi. To pomieszczenie zauroczyło nas od pierwszego wejścia. No, może nie to które zobaczysz na poniższych zdjęciach ale z pewnością to, które już widzieliśmy oczami wyobraźni. ;)

piątek, 17 kwietnia 2015

BŁOGI SPOKÓJ – MOJE "M": SYPIALNIA

Pomieszczenie które przeznaczyliśmy na sypialnię nie jest łatwe do zaaranżowania. Sporo planów musiało zostać zmienionych z uwagi na fakt, że obecny układ uniemożliwiał większość rozwiązań. 

wtorek, 14 kwietnia 2015

ŁAZIENKA Z MIŁYM DODATKIEM – MOJE "M": ŁAZIENKA

Po przedpokoju i kuchni przyszedł czas na łazienkę! Uwielbiam wylegiwać się w wannie z książką lub słuchając muzyki przy zapalonych świecach. Nie spodziewałam się na blokach pokoju kąpielowego jednak to pomieszczenie musiało spełniać kilka kryteriów (szczegóły opiszę w trakcie przedstawiania fazy projektowej). Jaka więc była łazienka w mieszkaniu które kupiliśmy? Jak widać była stara, zaniedbana i niewielkich rozmiarów. 

środa, 8 kwietnia 2015

GOŚCIE PRZODEM - MOJE "M": PRZEDPOKÓJ

Po zamęczaniu Was typowo merytorycznymi postami (jeżeli jesteś tu po raz pierwszy - zapraszam do archiwum! :)) przyszedł czas, abym pokazała Ci miejsce, które było inspiracją do założenia tego bloga. Miejsce, które jeszcze nie raz tutaj zobaczysz - moje mieszkanie. 

Prezentację postanowiłam rozpocząć od przedstawienia stanu, który zastaliśmy kupując tę nieruchomość. Obecnie mieszkanie jest po remoncie (chociaż drobne wykończenia nadal posiadają status "w trakcie" lub "do zrobienia") i patrząc na zdjęcia nie mogę wyjść z podziwu, jak wiele się zmieniło.


Zdjęcia nie są profesjonalną sesją, nad czym bardzo ubolewam. Mieliśmy zaledwie kwadrans na ich zrobienie, zanim ekipa remontowa przystąpiła do działania. Dlatego też nie będzie spektakularnych efektów wizualnych, jednak ujęcia oddają to, co najważniejsze.


Zatem, drogi gościu, zapraszam do przedpokoju:

czwartek, 2 kwietnia 2015

BLOG IN TALK - KRAKÓW

Dzisiejszy post jest bardzo wyjątkowy. Dlaczego? Bo podczas realizacji tego posta wiele rzeczy wydarzyło się po raz pierwszy!

Przede wszystkim, pierwszy raz odkąd założyłam bloga piszę tekst o "normalnej" (jak dla kogo) porze (jest przed 16:00) a nie jak zazwyczaj to bywa w godzinach 1:00 - 3:00 (czuję się z tym jakoś dziwnie więc chyba jednak powrócę do moich normalnych godzin :)). 

Pierwszy raz na blogu pojawią się zdjęcia, które nie zostały znalezione w czeluści internetu (wykonała je Jagoda z Fotoplastykon) i po raz pierwszy ja również się na nich pojawię (z tym również czuję się dziwnie :D).

Co do samego spotkania, pierwszy raz wzięłam udział w spotkaniu blogerów wnętrzarskich. 

Pierwszy raz spotkałam na nim grupę dziewczyn, w której słowo "YTONG" jest zrozumiałe i ANI RAZU żadna z nas nie poruszyła tematu fryzur, makijażu czy ciuchów - to lubię!

O czym więc rozmawiałyśmy?

fot. Fotoplastykon

poniedziałek, 30 marca 2015

LUDZIE LISTY PISZĄ, CZYLI KILKA FAKTÓW O MNIE

Wbrew temu co sugeruje tytuł posta, w "kilku faktach o mnie" nie będę pisała o tym, że jestem wielką fanką pisania listów. 

Właściwie po tym jak starałam się rozwiać wątpliwości osób zastanawiających się nad wyborem domu lub mieszkania, przekonywałam że pierwszą nieruchomość warto wynająć a nie kupić, przedstawiłam sposób na znalezienie idealnego pośrednika nieruchomości oraz przeprowadziłam akcję "ŻYCIE NA KREDYCIE" i przestrzegałam przed błędami popełnianymi podczas współpracy z firmą remontową, dzisiaj planowałam wprowadzić Cię w mój świat i rozpocząć prezentację mieszkania które kupiłam.



środa, 25 marca 2015

FIRMA REMONTOWA - TEGO UNIKAJ!

Nie znam chyba nikogo, kto byłby w stu procentach zadowolony z usług firmy remontowej i chociaż osoby te jawnie mówią o tym co ich zdaniem należałoby zrobić inaczej, nikt z ich otoczenia nie wyciąga z tego wniosków co w efekcie końcowym prowadzi do tego, że historia się powtarza. Sama jestem zadowolona z ogólnego efektu końcowego remontu mieszkania jednak mam świadomość, że po drodze popełniłam kilka błędów. Na podstawie obserwacji i rozmów z rodziną i znajomymi oraz nauczona własnym doświadczeniem, podsumowałam kilka najczęściej popełnianych błędów podczas współpracy z firmą budowlaną.

Jeżeli remont z udziałem firmy masz już za sobą, zapewne przynajmniej na jedno z poniższych punktów odpowiesz "zgadza się!" albo "u mnie było dokładnie tak samo!". Jeżeli dopiero czeka Cię korzystanie z usług firmy budowlanej to mam tylko jedną radę: przeczytaj to co napisałam poniżej i... tego unikaj!



źródło: http://thestocks.im/

sobota, 21 marca 2015

CZY USŁUGI ARCHITEKTÓW WNĘTRZ FAKTYCZNIE SĄ DROGIE?

Jednym z najczęstszych powodów dla których ludzie nie korzystają z usług architektów wnętrz jest kwestia finansowa. To prawda, że usługi do najtańszych nie należą aczkolwiek ceny wcale nie są wygórowane. Poza tym należy sobie uświadomić, że korzystanie z usług profesjonalnego architekta wnętrz zapewni nie tylko ciekawe zaaranżowanie przestrzeni mieszkalnej, ale także optymalizację kosztów. W efekcie końcowym może to dać dokładnie taką samą kwotę jaką wyniósłby samodzielny remont i urządzanie własnego "M".


źrodło: http://thestocks.im/

Zastanawiasz się jak to możliwe?

- architekt wnętrz wykona dla Ciebie wizualizacje, które pomogą Ci zdecydować czy efekt końcowy spełni Twoje oczekiwania - w ten sposób unikniesz zrywania tapety która okazała się nietrafiona i nie stracisz pieniędzy na zakup nowej;

- architekci zazwyczaj prowadzą współpracę z miejscami, w których prowadzona jest sprzedaż materiałów budowlanych oraz artykułów wyposażenia wnętrz - kupując za pośrednictwem architekta możesz liczyć na zniżkę dla stałych klientów, która nie miałaby miejsca w przypadku samodzielnych zakupów;
- architekci wnętrz nadzorujący wiele realizacji dobrze znają poszczególne produkty - są w stanie określić co warto kupić aby służyło właścicielom jak najdłużej;
- architekt podpowie na czym warto zaoszczędzić korzystając z tańszych zamienników a na czym absolutnie nie warto oszczędzać - czasem wybór z pozoru tańszego produktu sprawi, że ostatecznie wydasz o wiele więcej na daną rzecz bo z uwagi na mniejszą trwałość należy wymieniać ją z większą częstotliwością.

To tylko kilka z przykładów. Biorąc pod uwagę ile można zaoszczędzić na rabatach uzyskanych dzięki współpracy z architektem może się okazać, że zaoszczędzona suma faktycznie jest równowartością wynagrodzenia projektanta. Poza tym należy pamiętać, że usługi architektów wnętrz to nie tylko projekt wraz z nadzorem nad realizacją, którego koszty oscylują w okolicach kilkuset złotych za metr kwadratowy. Istnieje możliwość samych konsultacji, które wcale nie są takie drogie. Jest to dobra opcja dla osób posiadających zmysł estetyczny, mających pomysł na własne "M", które chciałyby jedynie skonsultować wizję aranżacji wnętrza ze specjalistą.

środa, 18 marca 2015

6 POWODÓW, DLACZEGO BLOGI WNĘTRZARSKIE NIE ZASTĄPIĄ ARCHITEKTA WNĘTRZ

W ostatnim poście pisałam na temat tego, czy warto urządzać wnętrza na podstawie blogów. Oczywiście opinie na ten temat były, są i zawsze będą podzielone. Z pewnością istnieje grupa ludzi, którzy mają świadomość tego, że nie potrafią sami we właściwy sposób zaprojektować i urządzić swojego wnętrza jednak nie do końca rozumieją w jaki konkretny sposób ma im w tym pomóc architekt wnętrz i czym ta pomoc różni się od pomocy np. blogerów wnętrzarskich pasjonujących się tym tematem.


źródło: http://thestocks.im/

6 POWODÓW, DLACZEGO BLOGI WNĘTRZARSKIE NIE ZASTĄPIĄ ARCHITEKTA WNĘTRZ:

niedziela, 15 marca 2015

CZY WARTO URZĄDZAĆ WNĘTRZA NA PODSTAWIE BLOGÓW?

Blogi wnętrzarskie zyskują coraz większą popularność. Ich autorzy dzielą się na tych, którzy przedstawiają wnętrza swoich domów bądź mieszkań oraz na tych, którzy dzielą się inspiracjami znalezionymi w sieci. I chociaż niektórzy z nich są czynnymi projektantami, uważam że urządzanie swoich domów na podstawie blogów wnętrzarskich nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Dlaczego?

źródło: http://thestocks.im/

środa, 4 marca 2015

ŻYCIE NA KREDYCIE - POST GOŚCINNY BABA MA DOM


Tym razem zapraszam do przeczytania posta, który gościnnie napisała Dorota z bloga BABA MA DOM. Mądra kobieta, która mądrze zarządza swoim budżetem domowym i ma bardzo "zdrowe" podejście do kwestii kredytu hipotecznego. Co podoba mi się najbardziej na blogu Doroty? Zdecydowanie rozwój, który zauważam i który bardzo cenię! Koniecznie przeczytaj to co napisała a później...

sobota, 28 lutego 2015

ŻYCIE NA KREDYCIE - POST GOŚCINNY REFRESZING


Dzisiejszy post gościnnie napisała Paula z bloga REFRESZING. Jest to dla mnie jeden z najbardziej inspirujących blogów. Gdy znalazłam się na nim po raz pierwszy, byłam zachwycona ilością pomysłów i ilością zrealizowanych DIY. Oprócz tego, że Paula daje drugie życie meblom i innym przedmiotom, świetnie potrafi motywować. Do czego? Do wzięcia życia w swoje ręce i realizacji postawionych celów a przede wszystkim, do bycia samodzielną. Jak? Tego dowiesz się po przeczytaniu posta. :)

środa, 25 lutego 2015

ŻYCIE NA KREDYCIE - MOJE SPOSOBY NA OSZCZĘDZANIE


Cieszę się, że akcja "ŻYCIE NA KREDYCIE" została tak pozytywnie przyjęta. Dziękuję za wszystkie komentarze, maile i sms-y - naprawdę każda wiadomość niesamowicie mnie motywuje! :)

Serię postów rozpoczynam swoim wpisem. Podzielę się moimi sposobami na oszczędności.

piątek, 20 lutego 2015

ŻYCIE NA KREDYCIE - START!


"ŻYCIE NA KREDYCIE" to tytuł serii postów, które będę publikowała w najbliższym czasie. Do akcji zaprosiłam również inne blogerki wnętrzarskie. 


O CZYM NAPISZEMY?

Podzielimy się z Tobą naszymi sposobami na oszczędzanie, które są przepustką do lepszego życia. Bez względu na to czy masz dom, mieszkanie czy też nie posiadasz własnej nieruchomości, bez względu na to czy zarabiasz pokaźne kwoty czy też żyjesz za najniższą krajową - mam nadzieję, że podpatrzysz kilka sprawdzonych sposobów na mądre gospodarowanie budżetem domowym.


JAKI JEST CEL AKCJI?

1. podzielenie się sprawdzonymi trikami, które pozwalają korzystnie gospodarować pieniędzmi;
2. uświadomienie osób, które zastanawiają się nad zakupem nieruchomości przy pomocy kredytu hipotecznego, że życie na kredycie wcale nie jest przepełnione wyrzeczeniami jeżeli ma się "sposób na kasę";
3. uświadomienie osób, które zastanawiają się nad wzięciem kredytu ile naprawdę wynoszą opłaty utrzymania nieruchomości;
4. inspirowanie: do stworzenia przytulnego wnętrza bez względu na ilość posiadanej gotówki, do osiągania celów wiążących się z posiadaniem oszczędności, do nauki oszczędzania i przede wszystkim do... lepszego życia!


Mam nadzieję, że znajdzie się wśród czytelników ktoś, kto zmotywowany naszymi doświadczeniami wprowadzi zmiany do swojego życia finansowego. Okaże się już niebawem! :)

Zapraszam na fanpage DK-HOMESTUDIO - tam będą umieszczane na bieżąco informacje dotyczące akcji!

poniedziałek, 16 lutego 2015

piątek, 13 lutego 2015

KREDYT JEST FAJNY!

Zapewne znasz historie rodziców/dziadków opowiadających o tym, jak to teraz młodzi mają ciężko, bo za ich czasów nie było takiego problemu z mieszkaniami, a tak w ogóle to nie było żadnych kredytów hipotecznych. Ok, zgoda. Ale nie było też np. smartfonów czy technologii NFC. Dlatego już na starcie tego typu porównania są bezsensowne. Każdy kij ma dwa końce, a każda sytuacja ma swoje plusy i minusy. Jakie?


wtorek, 10 lutego 2015

KREDYTO-FOB vs KREDYTO-MANIAK

Przyszedł czas na rozpoczęcie cyklu poruszającego temat finansowania zakupu nieruchomości.


kupno nieruchomości

Na początku warto ustalić jakie podejście posiadasz do instytucji bankowych oferujących kredyty hipoteczne. Zauważyłam, że społeczeństwo dzieli się na trzy zasadnicze grupy:


niedziela, 8 lutego 2015

SUKCESY MAŁE I DUŻE

Przeglądając blogi natknęłam się na akcję prowadzoną przez Kasię z http://posukcesnaszpilkach.pl. Akcja nosi nazwę "Mój Największy Sukces" i ma na celu zmobilizowanie jak największej liczby osób do tego, aby podzieliły się swoimi sukcesami (bez względu na to jakimi - dla każdego sukcesem będzie coś innego). Więcej informacji na temat tego przedsięwzięcia znajdziesz na blogu Kasi.



Dlaczego postanowiłam wziąć udział?

wtorek, 3 lutego 2015

REALIZACJA POSTANOWIEŃ NOWOROCZNYCH: KUPNO/WYNAJEM NIERUCHOMOŚCI!

W moich życzeniach noworocznych namawiałam do porzucenia marzeń i wyznaczania celów. Ciekawa jestem czy ktoś z Was wśród noworocznych postanowień uwzględnił zakup bądź wynajem domu lub mieszkania?

W ostatnim czasie na blogu pojawiały się posty mające pomóc w określeniu konkretnego celu dotyczącego wyboru nieruchomości. Dzisiejszy post jest podsumowaniem tego cyklu i zbiorem najważniejszych treści. Tych, którzy coś przegapili i tych, którzy dopiero niedawno tutaj trafili, zapraszam do nadrobienia zaległości. Najlepiej podczas delektowania się pyszną kawką ;)




wtorek, 27 stycznia 2015

ZAMIESZKAJ W MOIM DOMU

Gdy poruszałam kwestię wyboru nieruchomości, wśród przedstawionych propozycji mieszkań nie uwzględniłam "mieszkania w domu". Temat ten jest dosyć "świeży" i póki co rzadko stosowany w moim otoczeniu. Być może nawet lekko kontrowersyjny - jedni są za, drudzy absolutnie przeciw. O czym konkretnie mowa? O wyborze opcji, która wydaje się być najbardziej ekonomiczna: zakup mieszkania w domu jednorodzinnym.



Gdy szukaliśmy mieszkania, bardzo często trafialiśmy na oferty w stylu "sprzedam/wynajmę piętro domu". Szczerze mówiąc, wcześniej nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, że taka opcja istnieje! 

Czy taka wersja posiadania własnego "M" jest w ogóle opłacalna?

piątek, 23 stycznia 2015

TAK WYGLĄDA RZECZYWISTOŚĆ MIESZKANIA W KAMIENICY!

Mam wrażenie, że ostatnio zapadł istny szał na mieszkania w kamienicy. W poście przedstawiającym różne alternatywy zakupu mieszkania, w komentarzach zdecydowana większość zadeklarowała, że stojąc przed zakupem własnego, wybrałaby to w kamienicy. Nic dziwnego - obraz przedstawiający mieszkanie w kamienicy jako istną sielankę może rozbudzić wyobraźnię.


JAK WYGLĄDA RZECZYWISTOŚĆ?


poniedziałek, 19 stycznia 2015

WSZYSCY KOCHAJĄ KAMIENICE!

No właśnie. Wszyscy kochają kamienice. Ale... za co?! 

Za słabe mury i stare instalacje? 

Za wilgoć i grzyby w tych nieocieplonych? 
Za dbanie o własny opał w przypadkach gdy kamienice są na tyle stare, że nie ma w nich centralnego ogrzewania

Mam wrażenie, że moda która zapanowała ostatnimi czasy na mieszkania w kamienicach na dobre owładnęła ludźmi. Jedni swój wybór opierają na własnym doświadczeniu, inni z kolei na zdjęciach umieszczanych w sieci, które na dobre zagościły się w folderach pod tytułem "inspiracje". 


Nie wiem co Tobie podoba się w mieszkaniach w kamienicy (o ile podoba się cokolwiek) ale ja z pewnością mam do nich sentyment! Co w nich takiego fajnego? 



środa, 14 stycznia 2015

4 POWODY, DLACZEGO PIERWSZĄ NIERUCHOMOŚĆ WARTO WYNAJĄĆ, A NIE KUPIĆ

Nastąpił moment, gdy ostatecznie podjęta została decyzja gdzie chcesz mieszkać: w domu czy w mieszkaniu. Wiadomo też, czy będziesz korzystać z pomocy pośrednika nieruchomości, czy też zdasz się na siebie. Jeżeli czytasz tego bloga od początku, wiesz że chciałabym, aby był on przewodnikiem mającym pomóc Ci w realizacji celu jakim jest zakup nieruchomości. Dzisiaj paradoksalnie postaram się namówić Cię na wybór opcji wynajmu.


Zapytasz dlaczego? Przecież wszyscy wokół mówią, że wynajmowanie to strata kasy.

Oto 4 powody, dlaczego pierwszą nieruchomość warto wynająć, a nie kupić:

sobota, 10 stycznia 2015

3 KROKI DO ZAKUPU NIERUCHOMOŚCI IDEALNEJ

Bez względu na to, czy swoje pierwsze cztery kąty zakupisz przy pomocy pośrednika nieruchomości, czy zdasz się na siebie, warto usystematyzować informacje tak, aby ostateczna decyzja okazała się właściwa. 


3 kroki do zakupu nieruchomości idealnej 

(oczywiście dla Ciebie):


środa, 7 stycznia 2015

5 POWODÓW, DLACZEGO POŚREDNIK NIERUCHOMOŚCI JEST NIEZBĘDNY

Jesteś na etapie poszukiwania swojego pierwszego mieszkania/domu? W sieci pojawiło się kilka fajnych ogłoszeń, jednak zupełnie nie masz pojęcia gdzie, co i w jakiej kolejności powinno zostać załatwione? Pośrednik nieruchomości to ktoś, kogo zdecydowanie potrzebujesz!



Zapewne znajdą się osoby, które skrytykują ideę płacenia "komuś" za pomoc w zakupie nieruchomości. Przecież to one najlepiej wiedzą czego szukają. Szkoda tylko, że zapewne 99% z nich popełni błąd już na początku formalności, a nawet jeżeli unikną popełnienia jakiegokolwiek błędu, znacznie wydłużą cały proces zakupu.


Oto 5 powodów, dlaczego pośrednik nieruchomości jest niezbędny: